Rizoktonioza – skuteczne zwalczanie chemiczne w ziemniakach i burakach cukrowych
Rizoktonioza, wywoływana przez grzyby z rodzaju Rhizoctonia, należy do najtrudniejszych problemów zdrowotnych w uprawie ziemniaka i buraka cukrowego. Patogen poraża podziemne części roślin, ogranicza dynamikę wschodów, osłabia rozwój systemu korzeniowego, zaburza wyrównanie łanu i może prowadzić do strat ilościowych oraz jakościowych. W praktyce polowej oznacza to konieczność bardzo precyzyjnego planowania ochrony, ponieważ zwalczanie rizoktoniozy jest najskuteczniejsze wtedy, gdy działania chemiczne są włączone odpowiednio wcześnie, zanim objawy rozwiną się w pełni.
Problem ma szczególne znaczenie na stanowiskach o historii występowania choroby, przy wydłużonych i nierównomiernych wschodach, a także w warunkach, które sprzyjają długiemu kontaktowi kiełkujących roślin z inokulum obecnym w glebie. Rizoktonioza może być widoczna już od początku wegetacji, lecz jej skutki często narastają stopniowo. Z tego powodu skuteczny oprysk na rizoktoniozę nie może być traktowany jako zabieg przypadkowy ani spóźniona reakcja na zaawansowane uszkodzenia.
W praktyce decyzja o tym, jaki środek na rizoktoniozę włączyć do programu, zależy od gatunku uprawy, przewidywanej presji choroby, etapu rozwojowego roślin oraz możliwości technologicznych gospodarstwa. Oprysk na rizoktoniozę ma największe znaczenie wtedy, gdy stanowi element szerszej strategii fungicydowej obejmującej właściwy termin, dopasowanie mechanizmu działania i wysoką jakość aplikacji. To właśnie połączenie tych czynników odpowiada za realne ograniczenie infekcji.
W ziemniakach choroba kojarzona jest przede wszystkim z porażeniem sadzeniaków, nekrozami na kiełkach, osłabieniem wschodów i obecnością charakterystycznych sklerocjów na bulwach. W burakach cukrowych zagrożenie dotyczy przede wszystkim zgorzeli siewek, uszkodzeń szyjki korzeniowej oraz późniejszych zgnilizn korzeni, które obniżają potencjał plonowania i parametry technologiczne surowca. W obu przypadkach zwalczanie rizoktoniozy wymaga podejścia zdecydowanie wcześniejszego niż zabiegi podejmowane dopiero po silnym rozwoju objawów.
Największe błędy pojawiają się wtedy, gdy ochrona opiera się wyłącznie na jednym, późnym zabiegu interwencyjnym. Taki model zwykle nie daje pełnej kontroli choroby, ponieważ patogen infekuje w strefie podziemnej, a skuteczność późniejszego działania nalistnego lub doglebowego może być ograniczona. Dlatego dobry środek na rizoktoniozę powinien być rozpatrywany nie tylko przez pryzmat samej substancji czynnej, lecz także przez miejsce zabiegu w całym programie ochrony.
Wysoka presja choroby oznacza, że oprysk na rizoktoniozę trzeba planować z wyprzedzeniem. W praktyce oznacza to ocenę ryzyka jeszcze przed siewem lub sadzeniem, przygotowanie programu zapobiegawczego oraz gotowość do wykonania kolejnych zabiegów w takim terminie, aby substancja czynna działała w okresie największej podatności roślin. Tylko takie podejście daje szansę, by środek na rizoktoniozę przełożył się na realne ograniczenie strat, a nie jedynie na częściowe zahamowanie skutków choroby.
Kiedy wykonać oprysk na rizoktoniozę
Termin zabiegu przeciwko rizoktoniozie powinien być podporządkowany biologii patogenu oraz przebiegowi wschodów i wczesnego rozwoju roślin. W odróżnieniu od chorób typowo liściowych tutaj najważniejsze jest zabezpieczenie roślin w okresie kontaktu młodych tkanek z zakażonym środowiskiem glebowym. Z tego powodu zabiegi wykonane zbyt późno mają wyraźnie niższą wartość ochronną, nawet jeśli objawy na części nadziemnej stają się dopiero wtedy dobrze widoczne.
W ziemniaku kluczowe znaczenie mają zabiegi okołosadzeniowe oraz działania podjęte na bardzo wczesnym etapie rozwoju łanu. W buraku cukrowym okno zabiegowe również przypada wcześnie, szczególnie gdy ryzyko infekcji dotyczy fazy siewek i szyjki korzeniowej. Zwalczanie rizoktoniozy powinno więc być oparte na zasadzie wyprzedzenia infekcji albo ograniczenia jej na samym początku rozwoju.
Skuteczny oprysk na rizoktoniozę wymaga nie tylko właściwej daty kalendarzowej, ale również oceny warunków polowych. Znaczenie mają temperatura gleby, uwilgotnienie, tempo wschodów, wyrównanie plantacji oraz historia pola. Im dłużej młode rośliny pozostają pod presją patogenu, tym większe znaczenie ma precyzyjnie dobrany termin zabiegu. W praktyce nie ma jednego uniwersalnego dnia zabiegu dla wszystkich plantacji.
| Scenariusz polowy | Preferowany termin zabiegu | Cel ochrony | Uwagi praktyczne |
|---|---|---|---|
| Wysokie ryzyko na polu z historią choroby | Przed siewem, przed sadzeniem lub bezpośrednio okołosadzeniowo | Ograniczenie infekcji pierwotnych i zabezpieczenie młodych tkanek | Największe znaczenie ma działanie zapobiegawcze i pełne pokrycie strefy chronionej |
| Nierówne, wydłużone wschody | Bardzo wcześnie po rozpoczęciu wschodów | Zmniejszenie presji na osłabione i długo narażone rośliny | Spóźniony zabieg zwykle nie rekompensuje strat już powstałych |
| Pierwsze objawy na plantacji | Natychmiast po potwierdzeniu zagrożenia, o ile etykieta i faza uprawy to umożliwiają | Ograniczenie dalszego rozwoju choroby | Efekt zależy od stopnia zaawansowania objawów i zasięgu porażenia |
| Plantacja o wysokim potencjale plonowania wymagająca stabilnej ochrony | Programowo, w układzie zapobiegawczym i wczesno-interwencyjnym | Utrzymanie zdrowotności i równomierności rozwoju | Najlepsze efekty daje połączenie właściwego terminu i rotacji mechanizmów działania |
Oprysk na rizoktoniozę przed sadzeniem i we wczesnych fazach rozwoju
Najważniejszy moment w ochronie przed rizoktoniozą przypada wtedy, gdy roślina jest najbardziej podatna, a patogen ma bezpośredni kontakt z kiełkującymi tkankami. W ziemniaku szczególne znaczenie ma etap przed sadzeniem i bezpośrednio po nim, natomiast w buraku cukrowym okres od siewu do kilku pierwszych faz rozwojowych decyduje o dalszej zdrowotności plantacji. Chemicznie jest to najcenniejsze okno, ponieważ fungicyd może działać zapobiegawczo i ograniczać infekcje zanim dojdzie do nieodwracalnych uszkodzeń.
W tym okresie liczy się przede wszystkim obecność substancji czynnej w strefie zagrożenia. Jeśli środek na rizoktoniozę zostanie zastosowany zbyt późno, po silnym porażeniu kiełków, podstawy łodygi lub szyjki korzeniowej, odzyskanie pełnego wigoru plantacji staje się bardzo trudne. Właśnie dlatego oprysk na rizoktoniozę w początkowym etapie powinien być traktowany jako zabieg budujący bezpieczeństwo całej dalszej wegetacji.
- Najwyższą skuteczność uzyskuje się wtedy, gdy fungicyd działa zanim infekcja osiągnie zaawansowany poziom.
- Wczesne zabiegi mają znaczenie zwłaszcza na plantacjach o nierównych wschodach i długim okresie podatności młodych roślin.
- Kluczowe jest dokładne doprowadzenie cieczy roboczej do strefy chronionej, a nie jedynie ogólne wykonanie zabiegu.
- Warunki nadmiernego uwilgotnienia i przedłużonego chłodu zwiększają wagę ochrony zapobiegawczej.
- Opóźnienie zabiegu często oznacza, że skuteczny oprysk na rizoktoniozę zamienia się w działanie częściowo interwencyjne, o wyraźnie niższej efektywności.
- Program należy budować na podstawie etykiety środka i przewidywanego poziomu presji choroby, bez uproszczeń typu jeden termin dla wszystkich pól.
Oprysk na rizoktoniozę w trakcie wegetacji
Zabiegi wykonywane w trakcie wegetacji mają sens wtedy, gdy stanowią kontynuację dobrze zaplanowanego programu lub gdy na plantacji pojawiają się warunki podtrzymujące wysoką presję choroby. W praktyce taki oprysk na rizoktoniozę nie zastępuje ochrony wczesnej, lecz może wzmacniać efekt zabezpieczenia roślin, ograniczać rozwój objawów wtórnych i stabilizować zdrowotność łanu.
W ziemniakach i burakach cukrowych decyzja o późniejszym zabiegu powinna uwzględniać fazę rozwojową, stan systemu korzeniowego, tempo przyrostu biomasy oraz rzeczywisty zasięg objawów. Im bardziej zaawansowane uszkodzenia części podziemnych, tym mniejsza szansa, że sam późny środek na rizoktoniozę odwróci skutki strat fizjologicznych. Właśnie dlatego późniejsze zabiegi powinny być oceniane przede wszystkim przez pryzmat ograniczenia dalszego pogorszenia sytuacji.
Zwiększenie skuteczności zabiegu w trakcie wegetacji zależy od dopasowania terminu do aktywności patogenu i od jakości aplikacji. Bardzo ważne jest unikanie warunków, w których ciecz robocza nie dociera skutecznie do docelowej strefy albo ulega szybkiemu zniesieniu. Zabieg wykonany w niewłaściwych warunkach technicznych może dać wynik słabszy niż wskazywałby potencjał samego fungicydu.
- Późniejsze zabiegi najlepiej traktować jako uzupełnienie programu, a nie jego podstawę.
- Największy sens mają tam, gdzie utrzymuje się wysoka presja choroby i istnieje ryzyko dalszego porażania tkanek.
- Należy bezwzględnie respektować rejestrację środka, zakres faz oraz zalecenia etykietowe dotyczące sposobu stosowania.
- Skuteczność spada, gdy zabieg jest wykonywany po silnym rozwoju objawów lub na rośliny już wyraźnie osłabione.
- Kluczowe znaczenie ma równomierność nanoszenia i prawidłowe przygotowanie cieczy użytkowej.
Rizoktonioza w ziemniakach
W ziemniakach rizoktonioza jest chorobą o dużym znaczeniu gospodarczym, ponieważ wpływa jednocześnie na obsadę, wyrównanie roślin, rozwój części nadziemnej oraz jakość bulw. Ochrona chemiczna musi być ukierunkowana na ograniczenie porażenia sadzeniaków, kiełków i młodych łodyg jeszcze przed pełnym ujawnieniem się skutków infekcji. Zwalczanie rizoktoniozy w ziemniakach wymaga więc przede wszystkim myślenia zapobiegawczego.
Na plantacjach o podwyższonym ryzyku skuteczny oprysk na rizoktoniozę powinien być elementem programu obejmującego fazę przed sadzeniem lub bezpośrednio związaną z sadzeniem oraz ocenę potrzeby dalszego zabezpieczenia. W praktyce środek na rizoktoniozę w ziemniakach ma za zadanie chronić rośliny na etapie, na którym uszkodzenia najsilniej przekładają się na późniejsze braki w łanie i zróżnicowanie wielkości bulw.
Im wyższa presja choroby, tym bardziej kosztowne staje się odkładanie decyzji o zabiegu. W ziemniakach późna reakcja zwykle nie eliminuje skutków porażenia, a jedynie ogranicza dalszy rozwój problemu. Dlatego oprysk na rizoktoniozę powinien być oparty na realnym zagrożeniu polowym, a nie na przekonaniu, że objawy będzie można łatwo skorygować po ich wystąpieniu.
| Sytuacja na polu | Rekomendowane podejście chemiczne | Cel programu |
|---|---|---|
| Stanowisko z historią rizoktoniozy i spodziewaną wysoką presją | Program zapobiegawczy oparty na zabiegu okołosadzeniowym oraz monitoringu dalszego ryzyka | Ograniczenie strat już od początku rozwoju roślin |
| Sadzeniaki o podwyższonym ryzyku, nierówne warunki wschodów | Silne zabezpieczenie początku wegetacji i szybka reakcja na pierwsze sygnały problemu | Wyrównanie łanu i ograniczenie uszkodzeń kiełków |
| Plantacja z umiarkowaną presją, ale wysokim potencjałem plonowania | Program ochrony ukierunkowany na stabilność i unikanie luk w zabezpieczeniu | Utrzymanie zdrowotności łanu i jakości bulw |
| Pierwsze objawy choroby widoczne na wschodach | Działanie wczesno-interwencyjne zgodne z etykietą środka i fazą rozwojową | Zmniejszenie dynamiki dalszych infekcji |
Rizoktonioza w burakach cukrowych
W burakach cukrowych rizoktonioza stanowi zagrożenie zarówno na początku wegetacji, jak i później, gdy choroba obejmuje szyjkę korzeniową oraz korzeń spichrzowy. Z punktu widzenia decyzji fungicydowej najważniejsze jest szybkie rozpoznanie momentu, w którym rośliny wymagają zabezpieczenia chemicznego. Zwłaszcza na polach o znanej historii problemu zabieg wykonany zbyt późno oznacza zwykle niższą skuteczność i mniejszy wpływ na końcowy efekt plonotwórczy.
Oprysk na rizoktoniozę w burakach cukrowych powinien być oceniany przez pryzmat ochrony podstawy roślin i utrzymania aktywnego, zdrowego systemu korzeniowego. Wysoka presja choroby może powodować stopniowe wypadanie roślin, osłabienie asymilacji i pogorszenie parametrów technologicznych. Dlatego zwalczanie rizoktoniozy w tej uprawie wymaga programu, który uwzględnia nie tylko sam zabieg, ale również moment jego wykonania względem rozwoju choroby.
W praktyce krótsze okno decyzyjne w buraku oznacza, że plantacja musi być obserwowana od bardzo wczesnych faz. Tam, gdzie ryzyko jest znaczne, dobry środek na rizoktoniozę powinien być włączony bez zwlekania, zgodnie z rejestracją i zasadami stosowania dla danej technologii. Im lepiej zabezpieczona jest roślina w początkowym okresie, tym większa szansa na utrzymanie prawidłowej obsady i zdrowych korzeni do końca sezonu.
Program chemiczny na rizoktoniozę
Program chemiczny przeciwko rizoktoniozie powinien być budowany etapowo. Pierwszym jego filarem jest zabieg zapobiegawczy lub bardzo wczesny zabieg ograniczający infekcje pierwotne. Drugim filarem pozostaje elastyczność, czyli możliwość dostosowania kolejnych działań do presji choroby i przebiegu warunków polowych. W tym modelu fungicyd nie jest pojedynczą odpowiedzią na problem, lecz elementem sekwencji decyzji chroniących rośliny w najbardziej wrażliwych fazach.
Dobierając środek na rizoktoniozę, należy uwzględnić zgodność z etykietą, przeznaczenie do danej uprawy, oczekiwany sposób działania oraz miejsce środka w całym programie. Nie należy opierać ochrony wyłącznie na jednym rozwiązaniu, jeśli plantacja od początku narażona jest na wysoką presję. Zwalczanie rizoktoniozy przynosi najlepsze efekty wtedy, gdy zabiegi są logicznie powiązane i nie pozostawiają niechronionych okresów wysokiej podatności roślin.
Program powinien być również odporny na typowe błędy technologiczne. Dotyczy to zwłaszcza nadmiernego uproszczenia terminów, stosowania fungicydu wyłącznie reakcyjnie oraz wykonywania zabiegów w warunkach ograniczających precyzję pokrycia. Nawet skuteczny oprysk na rizoktoniozę nie spełni swojej roli, jeśli będzie wykonany po przekroczeniu optymalnego okna lub przy niskiej jakości aplikacji.
Co decyduje o skuteczności zabiegu na rizoktoniozę
O skuteczności zabiegu fungicydowego przeciwko rizoktoniozie decyduje kilka czynników działających jednocześnie. Pierwszym jest faza rozwojowa rośliny i moment infekcji. Im lepiej zabieg wyprzedza aktywność patogenu, tym większa szansa na pełną ochronę. Drugim czynnikiem są warunki środowiskowe, które wpływają zarówno na presję choroby, jak i na zachowanie fungicydu po aplikacji.
Trzeci obszar to jakość wykonania zabiegu. Obejmuje ona równomierność nanoszenia cieczy roboczej, dostosowanie parametrów oprysku do celu zabiegu, ograniczenie znoszenia oraz pracę w warunkach sprzyjających stabilnej aplikacji. W uprawach, w których choroba rozwija się w strefie przyglebowej lub na organach podziemnych, niedokładność techniczna szczególnie silnie obniża skuteczność całego programu.
Znaczenie może mieć również wykorzystanie adiuwantów, ale wyłącznie wtedy, gdy takie rozwiązanie jest zgodne z etykietą i praktyką bezpiecznego stosowania. Nie należy dodawać komponentów pomocniczych rutynowo. Każda modyfikacja cieczy roboczej powinna wynikać z realnej potrzeby technologicznej oraz z pewności, że nie pogorszy stabilności mieszaniny ani bezpieczeństwa uprawy.
W praktyce skuteczny oprysk na rizoktoniozę to wynik zgrania biologii choroby, wyboru fungicydu i jakości zabiegu. Sam preparat nie gwarantuje sukcesu, jeśli zabraknie odpowiedniego terminu albo precyzji aplikacji. To właśnie dlatego najwyższą efektywność osiągają programy ochrony prowadzone konsekwentnie, z uwzględnieniem lokalnych warunków polowych i przewidywanej presji choroby.
Odporność rizoktoniozy na fungicydy
Ryzyko ograniczenia wrażliwości patogenu na fungicydy należy traktować jako realny element planowania ochrony, zwłaszcza tam, gdzie programy są powtarzane przez kolejne sezony według tego samego schematu. Odporność rizoktoniozy na fungicydy nie pojawia się nagle jako zjawisko całkowicie odrębne od praktyki polowej. Najczęściej jest skutkiem długotrwałej presji selekcyjnej, czyli powtarzania tych samych mechanizmów działania bez odpowiedniej rotacji.
Z punktu widzenia strategii zabiegowej najważniejsze jest, aby nie opierać całego programu na jednym mechanizmie działania. Rotacja i racjonalne łączenie rozwiązań fungicydowych powinny ograniczać ryzyko spadku skuteczności w kolejnych sezonach. Równie ważne jest unikanie sytuacji, w których środek na rizoktoniozę stosowany jest zbyt późno lub przy wysokim nasileniu choroby, ponieważ takie warunki sprzyjają pozostawianiu części populacji patogenu przy życiu.
Niepokojące sygnały pojawiają się zwykle stopniowo: zabiegi zaczynają działać słabiej mimo poprawnej techniki, objawy utrzymują się dłużej niż wcześniej, a różnica między plantacjami zabezpieczonymi i niezabezpieczonymi maleje. W takiej sytuacji warto przeanalizować nie tylko sam produkt, lecz cały program ochrony, w tym historię stosowanych mechanizmów i terminy wykonania zabiegów.
| Sygnał ostrzegawczy | Możliwe znaczenie | Wniosek dla programu |
|---|---|---|
| Wyraźny spadek skuteczności przy poprawnym terminie i technice | Możliwe obniżenie wrażliwości populacji patogenu | Wzmocnić rotację mechanizmów działania i przeanalizować historię zabiegów |
| Powtarzanie jednego schematu przez wiele sezonów | Wysoka presja selekcyjna | Zróżnicować program i ograniczyć rutynowe stosowanie tych samych rozwiązań |
| Dobre efekty tylko przy niskiej presji choroby | Program może być zbyt słaby na warunki wysokiego zagrożenia | Przesunąć ochronę wcześniej i dopasować strategię do ryzyka na polu |
| Duża zmienność efektów między sezonami na tym samym polu | Znaczenie mogą mieć zarówno warunki polowe, jak i narastające problemy ze skutecznością | Oddzielić błędy terminu i technologii od ryzyka odpornościowego |
Podsumowanie eksperta Innvigo
W ochronie przed rizoktoniozą największą wartość ekonomiczną daje zabieg wykonany we właściwym oknie, czyli wtedy, gdy można jeszcze skutecznie ograniczyć infekcję i ochronić najwrażliwsze tkanki. Koszt fungicydu i aplikacji trzeba oceniać przez pryzmat efektu plonotwórczego, jakości surowca oraz stabilności plantacji. W praktyce dobrze zaplanowane zwalczanie rizoktoniozy jest zwykle tańsze niż późniejsza próba ograniczania skutków zaniedbania.
Spóźniony zabieg generuje podwójny koszt. Z jednej strony wymaga poniesienia wydatku na środek i wykonanie oprysku, z drugiej strony często nie chroni już tego potencjału plonowania, który został utracony na początku wegetacji. Im wcześniej choroba uszkodzi kiełki, młode łodygi, szyjkę korzeniową lub korzeń, tym trudniej odzyskać równomierność rozwoju roślin i pełną wydajność plantacji.
Najlepsze wyniki daje program, który łączy wczesną decyzję, dopasowany mechanizm działania, wysoką jakość aplikacji i rozsądną rotację fungicydów. W przypadku rizoktoniozy przewaga zyskuje ten producent, który nie czeka na pełny rozwój objawów, tylko zabezpiecza plantację wtedy, gdy ochrona chemiczna ma jeszcze realną siłę działania.
FAQ
Co to jest rizoktonioza i dlaczego bywa tak trudna do opanowania?
Rizoktonioza to choroba powodowana przez patogeny z rodzaju Rhizoctonia, które infekują przede wszystkim tkanki znajdujące się w kontakcie z glebą. Jej trudność polega na tym, że uszkodzenia rozwijają się wcześnie i często zanim objawy staną się w pełni widoczne na części nadziemnej.
Kiedy zwalczanie rizoktoniozy daje najlepsze efekty?
Najlepsze wyniki daje działanie zapobiegawcze albo bardzo wczesne, wykonane w okresie największej podatności młodych roślin. Im wcześniej fungicyd zostanie włączony do programu, tym większa szansa na ograniczenie strat.
Jaki oprysk na rizoktoniozę można uznać za skuteczny?
Skuteczny oprysk na rizoktoniozę to taki, który jest wykonany w odpowiednim terminie, zgodnie z rejestracją dla danej uprawy, przy dobrej jakości aplikacji i jako część spójnego programu ochrony. Sam wybór preparatu bez dopracowania terminu zwykle nie wystarcza.
Czy oprysk na rizoktoniozę wykonany po pojawieniu się objawów nadal ma sens?
Może mieć sens, ale jego rola jest wtedy zwykle ograniczona do zmniejszenia dalszego rozwoju choroby. Taki zabieg rzadko rekompensuje w pełni straty powstałe na wcześniejszym etapie rozwoju roślin.
Jaki środek na rizoktoniozę wybrać do ziemniaków?
Wybór środka powinien wynikać z aktualnej rejestracji, zakresu stosowania i miejsca preparatu w całym programie ochrony ziemniaka. Najważniejsze jest, aby rozwiązanie było dopasowane do terminu zabiegu i presji choroby na danym polu.
Czy dobry środek na rizoktoniozę powinien działać zapobiegawczo czy interwencyjnie?
W praktyce największą wartość mają rozwiązania wykorzystywane zapobiegawczo lub bardzo wcześnie interwencyjnie. W przypadku tej choroby późna interwencja ma z natury ograniczoną skuteczność.
Czy tani oprysk na rizoktoniozę zawsze oznacza oszczędność?
Nie. Niższy koszt pojedynczego zabiegu nie musi oznaczać lepszego wyniku ekonomicznego. Jeżeli tańsze rozwiązanie zostanie źle wkomponowane w program lub zastosowane zbyt późno, całkowity koszt choroby może być wyższy niż przy lepiej dopasowanej ochronie.
Jakie środki na rizoktoniozę warto brać pod uwagę przy wysokiej presji choroby?
Przy wysokiej presji należy wybierać rozwiązania zgodne z etykietą dla danej uprawy i budować program tak, aby nie pozostawiać roślin bez ochrony w okresie największego ryzyka. Kluczowe jest również unikanie wieloletniego powtarzania tego samego mechanizmu działania.
Czy odporność rizoktoniozy na fungicydy to realne zagrożenie?
Tak, szczególnie tam, gdzie przez wiele sezonów stosuje się bardzo podobne schematy ochrony. Ryzyko ogranicza racjonalna rotacja mechanizmów działania oraz unikanie sytuacji, w których fungicyd jest stosowany wyłącznie interwencyjnie przy silnym porażeniu.
Dlaczego oprysk na rizoktoniozę trzeba planować tak wcześnie?
Patogen infekuje rośliny na początku rozwoju, gdy uszkodzenia mają największy wpływ na obsadę, wyrównanie łanu i potencjał plonowania. Wczesne planowanie jest konieczne, aby fungicyd był obecny wtedy, gdy może jeszcze skutecznie chronić roślinę.