Powój polny – skuteczne zwalczanie chemiczne w ziemniaku i kukurydzy
Powój polny (Convolvulus arvensis) to wieloletni chwast dwuliścienny o silnym, głęboko penetrującym systemie korzeniowym i zdolności do odrastania z rozłogów. W praktyce polowej jest szczególnie uciążliwy tam, gdzie ma możliwość budowania zapasów w organach podziemnych i długo utrzymuje aktywne ulistnienie. Z tego powodu zwalczanie powoju polnego wymaga podejścia ukierunkowanego na ograniczenie regeneracji, a nie tylko „przygaszenie” części nadziemnej.
W uprawach takich jak ziemniak i kukurydza problemem bywa zarówno konkurencja o wodę i składniki pokarmowe, jak i utrudnienia zbioru oraz zwiększenie ryzyka nierównomiernego dosychania łanu. Powój polny jest też chwastem, który często „wymyka się” zabiegom typowo jednokrotnym: przy niekorzystnej pogodzie, zbyt wczesnym terminie lub niedostatecznym pokryciu liści efekt bywa krótkotrwały, a roślina szybko odbija. Dlatego decyzje o tym, kiedy wykonać oprysk na powój polny i jak dobrać technologię, są krytyczne dla stabilnego rezultatu.
W praktyce spotyka się sytuacje, w których po jednorazowym zabiegu obserwuje się poprawę wizualną, ale w kolejnych tygodniach następuje odrost i konieczność korekty. Właśnie dlatego „oprysk na powój polny” warto rozumieć jako element programu, a nie pojedynczy ruch. Skuteczny oprysk na powój polny powinien możliwie długo utrzymać zahamowanie wzrostu, ograniczyć fotosyntezę i transport asymilatów do organów podziemnych oraz zminimalizować ryzyko selekcji odporności. Dobór mechanizmu działania (HRAC) i okna zabiegowego musi być dopasowany do fazy chwastu, jego kondycji oraz ograniczeń selektywności w danej uprawie.
Najczęściej poszukiwany „środek na powój polny” powinien w praktyce spełniać dwa warunki: efektywnie działać nalistnie na aktywnie rosnące ulistnienie i dawać perspektywę ograniczenia odrostów. W przypadku chwastów wieloletnich szczególnego znaczenia nabierają substancje o działaniu układowym (systemicznym) oraz właściwie dobrana technologia aplikacji.
Kiedy wykonać oprysk na powój polny
Termin zabiegu decyduje o tym, czy herbicyd zadziała wyłącznie kontaktowo na część nadziemną, czy też realnie ograniczy regenerację. Powój polny bywa zwalczany z różną skutecznością w zależności od tego, czy ma wystarczającą powierzchnię liści do pobrania cieczy roboczej i czy intensywnie transportuje produkty fotosyntezy. Z punktu widzenia chemicznego zwalczania kluczowe jest uchwycenie okresu, w którym chwast aktywnie rośnie, ma dobrze rozwinięte ulistnienie i jednocześnie nie jest osłabiony suszą lub chłodem.
W praktyce polowej okna zabiegowe najczęściej układają się w dwa scenariusze: wczesny zabieg (gdy powój dopiero buduje masę liściową i można ograniczyć konkurencję) oraz zabieg późniejszy (gdy ulistnienie jest większe, a działanie układowe ma większą „dźwignię” na organy podziemne). W wielu sytuacjach lepszy efekt daje podejście programowe: zabieg podstawowy + ocena odrostów i ewentualna korekta w dopuszczalnym oknie selektywności dla uprawy.
| Scenariusz na polu | Okno terminu zabiegu | Główny cel zabiegu | Priorytety technologiczne |
|---|---|---|---|
| Wschody/odrosty powoju w rozproszeniu, brak „mat” | Wczesna faza intensywnego wzrostu (gdy jest kilka liści właściwych) | Szybkie ograniczenie konkurencji i zahamowanie rozwoju | Równomierne pokrycie liści, dobór selektywnego mechanizmu działania do uprawy |
| Pojedyncze, silne rośliny powoju z długimi pędami | Okres maksymalnej aktywności nalistnej przed kwitnieniem | Ograniczenie odrostów poprzez działanie układowe | Stabilne warunki pogody, odpowiednia dawka cieczy i kropla ograniczająca znoszenie |
| Placowe zachwaszczenie, powój tworzy „korytarze” i splątane pędy | Zabieg podstawowy + ewentualna korekta w dopuszczalnym oknie | Utrzymanie czystości łanu i redukcja presji na kolejne lata | Program zabiegów, rotacja HRAC, kontrola odrostów po 2–3 tygodniach |
| Warunki stresowe: susza/chłody, powój „stoi” w miejscu | Po poprawie warunków i wznowieniu wzrostu | Uniknięcie pozornej skuteczności i szybkich odrostów | Nie wykonywać zabiegu na rośliny w stresie; pilnować temperatur i wilgotności |
Jeśli celem jest skuteczny oprysk na powój polny, warto planować zabieg w momencie, gdy chwast ma aktywne, niezakurzone ulistnienie i nie jest zahamowany warunkami. Wtedy rośnie szansa na pobranie substancji i jej przemieszczanie w roślinie. Z kolei zabiegi „na siłę” w stresie roślin często kończą się krótkotrwałym żółknięciem i szybkim odrostem.
Oprysk na powój polny przed pąkowaniem / w okresie intensywnego wzrostu pędów
W przypadku powoju polnego najważniejszy jest nie sam moment pojawienia się pędów, lecz etap, w którym roślina ma już na tyle rozwinięte liście, aby pobrać dawkę skuteczną, a jednocześnie pozostaje w dynamicznym wzroście. To właśnie wtedy zabieg nalistny ma największą szansę przełożyć się na ograniczenie regeneracji. Chemicznie jest to okres, w którym roślina intensywnie pracuje fizjologicznie, a herbicydy o działaniu układowym mogą zostać efektywniej przemieszczone w tkankach.
Warunki wykonania zabiegu są równie ważne jak dobór substancji. W praktyce kluczowe są: stabilna temperatura, brak przymrozków, umiarkowana wilgotność oraz brak silnego wiatru. Powój ma liście, na których łatwo o spływanie cieczy roboczej, dlatego technologia aplikacji (kropla, ciśnienie, ilość cieczy) bywa czynnikiem rozstrzygającym.
- Wykonywać zabieg na aktywnie rosnące rośliny powoju, z dobrze rozwiniętym ulistnieniem i bez objawów stresu (susza, chłód).
- Zapewnić równomierne pokrycie liści: unikać zbyt grubych kropel i zbyt małej ilości cieczy roboczej.
- Dobierać technologię ograniczającą znoszenie, ale nie kosztem pokrycia – powój często rośnie przy glebie i w łanie, gdzie kluczowa jest penetracja.
- Nie skracać odstępu do opadów: część herbicydów wymaga czasu na wniknięcie; deszcz po zabiegu może obniżyć efekt.
- Adiuwanty stosować wyłącznie zgodnie z etykietą herbicydu i zaleceniami rejestracyjnymi dla danej uprawy.
- Ocenić efekt po 10–21 dniach (zależnie od mechanizmu działania); w chwastach wieloletnich liczy się zahamowanie i brak odrostów, a nie tylko szybkie przebarwienia.
W tym okresie „oprysk na powój polny” bywa najbardziej przewidywalny, bo łączy dobrą dostępność powierzchni liści z wysoką aktywnością fizjologiczną chwastu. Jeśli zabieg zostanie wykonany zbyt wcześnie, roślina może mieć zbyt małą powierzchnię pobrania, a jeśli zbyt późno – rośnie ryzyko, że część pędów jest już zdrewniała, a efekt będzie bardziej powierzchowny.
Oprysk na powój polny wiosną (przed kwitnieniem)
Zabiegi wiosenne często są podstawą programu, bo pozwalają ograniczyć konkurencję na starcie i uporządkować zachwaszczenie dwuliścienne. W kontekście powoju polnego największy sens ma wiosenny zabieg wtedy, gdy chwast już wyraźnie ruszył, ale jeszcze nie przeszedł w fazę, w której dominuje szybkie wydłużanie pędów i przygotowanie do kwitnienia. W praktyce „przed kwitnieniem” oznacza zwykle okres, w którym roślina ma aktywne liście i intensywnie rośnie, a jednocześnie zabieg jest jeszcze bezpieczny dla uprawy w granicach jej okna selektywności.
Późne zabiegi wiosenne mogą dawać gorszą stabilność efektu z dwóch powodów: po pierwsze rośnie ryzyko spadku pobrania przy wyższych temperaturach i okresowych niedoborach wody, a po drugie część roślin może być już „twarda” i mniej podatna na substancje o działaniu nalistnym. Wtedy wzrasta prawdopodobieństwo, że potrzebny będzie zabieg korygujący lub że pojawią się odrosty.
- Planować zabieg na okres, gdy powój polny ma pełną aktywność wzrostową i dobre uwilgotnienie gleby (bez stresu suszowego).
- W programie uwzględniać mechanizm działania: jednorazowe stosowanie tego samego HRAC w kolejnych sezonach zwiększa ryzyko selekcji.
- Nie zaniżać parametrów aplikacji: w wieloletnich chwastach „tani oprysk” osiągnięty przez oszczędności na technologii często kończy się koniecznością korekty.
- Dobrać rozpylacze i prędkość jazdy pod kątem pokrycia i penetracji łanu; powój bywa częściowo osłonięty przez roślinę uprawną.
- W mieszaninach zbiornikowych zachować zgodność fizykochemiczną i rejestracyjną; unikać przypadkowych kombinacji obniżających skuteczność na dwuliścienne.
Wiosenny skuteczny oprysk na powój polny to nie tylko „trafienie w termin”, ale też zapewnienie powtarzalności: stabilnej pogody, właściwego pokrycia i zgodności programu z rejestracją w danej uprawie.
Powój polny w ziemniaku
W ziemniaku powój polny bywa szczególnie kłopotliwy, ponieważ jego pędy mogą wnikać w redliny i szybko zajmować przestrzeń międzyrzędzi. Z perspektywy chemicznej zwalczanie powoju polnego w ziemniaku wymaga uwzględnienia dwóch ograniczeń: wąskiego okna selektywności dla części substancji nalistnych oraz konieczności realnego kontaktu cieczy roboczej z liśćmi powoju, które często znajdują się nisko i są częściowo zasłonięte.
W programie zabiegów najczęściej rozważa się podejście oparte o zabieg nalistny w momencie, gdy chwast ma wystarczającą masę liściową. Jeśli powój jest już silny i placowy, dobór „dobrego środka na powój polny” powinien koncentrować się na rozwiązaniach zapewniających działanie układowe i możliwie stabilne zahamowanie odrostów, przy zachowaniu bezpieczeństwa dla rośliny uprawnej.
Technologicznie w ziemniaku krytyczne jest ustawienie opryskiwacza tak, aby ciecz docierała do strefy przyglebowej i międzyrzędzi. Zbyt gruba kropla i zbyt mała ilość cieczy to częsty powód niedostatecznego pokrycia liści powoju. Jednocześnie nie należy wykonywać zabiegów na rośliny w stresie ani w warunkach, w których przewidywane jest szybkie przesuszenie nalotu.
| Sytuacja na plantacji | Strategia chemiczna | Cel i oczekiwany efekt |
|---|---|---|
| Niski poziom zachwaszczenia, powój w pojedynczych ogniskach | Zabieg nalistny w optymalnym oknie + monitoring odrostów | Ograniczenie konkurencji i przerwanie rozwoju pędów; decyzja o korekcie tylko gdy potrzebna |
| Średnie zachwaszczenie, powój i inne dwuliścienne w międzyrzędziach | Program ukierunkowany na dwuliścienne (dobór HRAC) + technologia nastawiona na pokrycie | Stabilne zahamowanie wzrostu powoju, ograniczenie ryzyka „prześlizgnięcia się” chwastu przez zabieg |
| Silne, placowe ogniska powoju z widocznymi odrostami po wcześniejszym zabiegu | Korekta w dopuszczalnym oknie rejestracyjnym (zgodnie z etykietą) + rotacja mechanizmu działania | Zmniejszenie presji odrostów i ograniczenie budowy zapasów w organach podziemnych |
| Okres suszy lub chłodów, powój nie rośnie intensywnie | Przesunięcie zabiegu na okres wznowienia wzrostu | Uniknięcie pozornego efektu i szybkiej regeneracji chwastu |
W ziemniaku, jeśli pojawia się potrzeba „środków na powój polny” w ujęciu praktycznym, warto planować zabieg tak, aby jego skuteczność była oceniana po ograniczeniu odrostów, a nie tylko po krótkotrwałych objawach fitotoksycznych na chwastach. W wieloletnich gatunkach liczy się trwałość efektu.
Powój polny w kukurydzy
W kukurydzy powój polny może szybko wspinać się po roślinach i zacieniać dolne partie łanu, szczególnie w miejscach o większej wilgotności i na obrzeżach pól. Chemicznie zwalczanie powoju polnego w kukurydzy jest często elementem szerszego programu na chwasty dwuliścienne, w którym dobór mechanizmu działania i fazy zastosowania musi uwzględniać zarówno rozwój kukurydzy, jak i aktywność chwastu.
Okno decyzyjne bywa węższe, niż wynikałoby to z samej obserwacji chwastu. Jeśli zabieg zostanie wykonany zbyt wcześnie, powój może mieć zbyt małą powierzchnię liści do skutecznego pobrania. Jeśli zbyt późno, rośnie ryzyko, że część pędów jest osłonięta, a warunki pogodowe (wysokie temperatury, spadki wilgotności) obniżają działanie nalistne. Dlatego oprysk na powój polny w kukurydzy zwykle planuje się na moment, gdy chwast jest dobrze „widoczny” dla oprysku, a jednocześnie kukurydza mieści się w dopuszczalnym zakresie faz dla danego rozwiązania herbicydowego.
W technologii zabiegu w kukurydzy liczą się: równomierny rozkład kropli na liściach powoju, unikanie znoszenia oraz utrzymanie parametrów gwarantujących penetrację w międzyrzędziach. Przy intensywnym wzroście łanu łatwo o sytuację, w której ciecz robocza trafia głównie na kukurydzę, a nie na chwast — wtedy nawet „dobry środek na powój polny” nie pokaże pełnego potencjału.
Herbicyd na powój polny i chwasty dwuliścienne w programie zabiegów
Powój polny rzadko występuje jako jedyny problem, dlatego program herbicydowy zwykle obejmuje także inne chwasty dwuliścienne. Podejście programowe polega na tym, aby jeden zabieg „czyścił” łan z bieżącego zachwaszczenia, a jednocześnie ograniczał ryzyko szybkiego odrostu powoju. Oznacza to dobór mechanizmów działania z perspektywą rotacji (HRAC) oraz unikanie schematów, które co roku opierają się na tej samej grupie.
Kluczowe jest też rozumienie, że „środek na powój polny” w warunkach polowych działa najlepiej, gdy jest dobrany do aktualnej fazy chwastu oraz warunków aplikacji. W mieszaninach zbiornikowych trzeba brać pod uwagę możliwość antagonizmu (osłabienia działania na powój) lub zmianę wnikania substancji przez liść. Zgodność mieszanin i dawkowanie muszą wynikać z etykiet oraz rejestracji w danej uprawie — bez improwizacji.
W programie warto uwzględnić ocenę skuteczności w czasie. Dla wielu herbicydów nalistnych objawy widoczne są stopniowo, a w chwastach wieloletnich pierwszym sygnałem poprawy jest zatrzymanie wzrostu i brak nowych przyrostów. Jeśli po 2–3 tygodniach widać wyraźny odrost, oznacza to, że albo termin był nieoptymalny (zbyt mało liści / stres roślin), albo technologia aplikacji nie zapewniła właściwego pokrycia, albo presja jest tak wysoka, że potrzebna jest korekta w ramach dopuszczalnego okna.
Co decyduje o skuteczności zabiegu na powój polny
Skuteczność chemicznego zwalczania powoju polnego wynika z połączenia trzech elementów: fazy chwastu, warunków pogodowych oraz jakości aplikacji. Pominięcie któregokolwiek z nich najczęściej prowadzi do sytuacji, w której zabieg „wygląda dobrze” przez kilka–kilkanaście dni, a następnie pojawia się odrost i presja wraca.
- Faza powoju: najlepsze efekty nalistne uzyskuje się na roślinach w intensywnym wzroście, z dobrze rozwiniętym ulistnieniem. Zbyt mała powierzchnia liści ogranicza pobranie, a „przerośnięte” pędy bywają słabiej podatne.
- Kondycja rośliny: stres suszowy i chłód obniżają pobieranie i przemieszczanie substancji. Oprysk na powój polny wykonany na chwast w stresie częściej kończy się odrostem.
- Pokrycie i kropla: powój ma cechy liści sprzyjające spływaniu cieczy, a dodatkowo często rośnie w łanie. Parametry oprysku powinny zapewniać możliwie równomierne zwilżenie liści.
- Ilość cieczy roboczej: zaniżanie ilości cieczy zwykle pogarsza wynik na chwastach wieloletnich, bo zmniejsza dawkę „fizycznie dostarczoną” na liść.
- Adiuwanty: jeśli są dopuszczone w etykiecie, mogą poprawić zwilżenie i wnikanie; stosowanie poza etykietą zwiększa ryzyko fitotoksyczności i niepewnego efektu.
- Warunki po zabiegu: odpowiedni czas bez opadu i brak skrajnych temperatur w pierwszych godzinach po oprysku wpływają na to, czy substancja zdąży wniknąć.
W praktyce „skuteczny oprysk na powój polny” to taki, który został wykonany na rośliny w dobrej kondycji, zapewnił właściwe pokrycie liści i wykorzystał mechanizm działania adekwatny do chwastów wieloletnich, bez łamania zasad rejestracji w danej uprawie.
Odporność powoju polnego na herbicydy
Ryzyko odporności w ochronie herbicydowej rośnie wtedy, gdy przez kolejne lata stosuje się te same mechanizmy działania w podobnych terminach, a zabiegi są wykonywane na chwasty w suboptymalnych warunkach (np. zaniżona skuteczność przez stres suszy, zbyt małe pokrycie, zbyt wczesny termin). W chwastach wieloletnich dodatkowym problemem jest to, że część populacji może przeżywać zabiegi dzięki regeneracji z organów podziemnych, co bywa mylone z odpornością. Dlatego ocena powinna uwzględniać zarówno mechanizm działania, jak i jakość wykonania zabiegu.
Logika ograniczania ryzyka odporności polega na rotacji mechanizmów (HRAC) w programie oraz na eliminowaniu „wąskich gardeł” technologicznych: niedostatecznego pokrycia, zabiegów w stresie, przypadkowych mieszanin osłabiających działanie. Jeżeli w danym gospodarstwie powtarza się schemat o stałej grupie mechanizmu działania, a efekt na powój polny z roku na rok słabnie mimo poprawnej pogody i technologii, należy traktować to jako sygnał ostrzegawczy i przebudować program.
| Sygnał w polu | Najczęstsza przyczyna | Wniosek dla programu |
|---|---|---|
| Powój żółknie, ale po 2–3 tygodniach szybko odbija w tych samych miejscach | Zabieg wykonany zbyt wcześnie lub w stresie; działanie powierzchniowe bez ograniczenia regeneracji | Przesunąć termin na okres intensywnego wzrostu; wzmocnić technologię pokrycia; rozważyć program/korektę w oknie rejestracji |
| Brak reakcji części roślin mimo poprawnych warunków i dobrej aplikacji | Możliwa selekcja populacji mniej wrażliwej na dany mechanizm działania | Wprowadzić rotację HRAC; unikać powtarzania tej samej grupy w kolejnych latach |
| Skuteczność spada po przejściu na niższą ilość cieczy lub większą prędkość jazdy | Niedostateczne pokrycie liści powoju i spływanie cieczy | Skorygować parametry oprysku (pokrycie, penetracja, dobór rozpylaczy), nie oszczędzać na technologii |
| Efekt niestabilny zależnie od pogody, duże różnice między latami | Duży wpływ warunków stresowych na pobranie i przemieszczanie substancji | Planować zabiegi po wznowieniu wzrostu; unikać zabiegów „na siłę”; monitorować i korygować programowo |
W praktyce odporność i „pozorna odporność” (regeneracja) dają podobny obraz: powój polny wraca. Różnicowanie wymaga chłodnej analizy: czy termin i technologia były optymalne oraz czy w programie jest rotacja mechanizmów działania. Dopiero wtedy sensowne jest wnioskowanie o trwałej zmianie wrażliwości populacji.
Podsumowanie eksperta Innvigo
W zwalczaniu powoju polnego koszt/efekt rozstrzyga się przede wszystkim na poziomie terminu i technologii wykonania. Spóźniony lub źle wykonany zabieg często nie eliminuje problemu, a jedynie przesuwa go w czasie, generując koszty korekt i strat plonu wynikających z konkurencji chwastu. W chwastach wieloletnich oszczędności oparte na zbyt niskiej jakości aplikacji (pokrycie, ilość cieczy, prędkość) bywają pozorne, bo zwiększają ryzyko odrostu.
Skuteczne zwalczanie powoju polnego powinno być prowadzone jako element programu: dobór mechanizmu działania adekwatnego do dwuliściennych i wieloletnich chwastów, planowanie zabiegu na okres intensywnego wzrostu powoju oraz konsekwentna ocena efektu po zabiegu pod kątem odrostów. Taki sposób prowadzenia ochrony minimalizuje ryzyko powrotu problemu w tym samym sezonie i ogranicza presję zachwaszczenia na kolejne lata.
FAQ
Jaki oprysk na powój polny daje najpewniejszy efekt w uprawie?
Najpewniejszy efekt daje zabieg wykonany na aktywnie rosnący powój polny z dobrze rozwiniętym ulistnieniem, z technologią zapewniającą równomierne pokrycie. W chwastach wieloletnich kluczowe jest, aby działanie nie było wyłącznie powierzchniowe, tylko możliwie stabilnie hamowało odrosty.
Kiedy wykonać oprysk na powój polny, żeby ograniczyć odrastanie?
Zwykle najlepsze okno przypada na okres intensywnego wzrostu pędów przed kwitnieniem, gdy roślina ma dużą powierzchnię liści i nie jest w stresie. Zabiegi na rośliny zahamowane suszą lub chłodem częściej kończą się szybkim odrostem.
Czy zwalczanie powoju polnego wiosną jest skuteczniejsze niż później?
Wiosną łatwiej ograniczyć konkurencję i „ustawić” łan, ale skuteczność zależy od tego, czy powój ma już rozwinięte liście i aktywnie rośnie. Zbyt wczesny zabieg może dać krótkotrwały efekt, a zbyt późny bywa ograniczony przez stres pogodowy i osłonięcie chwastu w łanie.
Co oznacza „skuteczny oprysk na powój polny” w praktyce polowej?
To zabieg, po którym obserwuje się trwałe zahamowanie wzrostu i brak istotnych odrostów w kolejnych tygodniach, a nie tylko szybkie przebarwienia. W powoju polnym ocena powinna obejmować kontrolę odrostów po 2–3 tygodniach i dalszą obserwację ognisk.
Jaki środek na powój polny wybrać do kukurydzy?
Wybór powinien wynikać z rejestracji w kukurydzy, fazy kukurydzy i fazy powoju oraz mechanizmu działania (HRAC) w całym programie. Równie ważne jak dobór rozwiązania jest zapewnienie pokrycia liści powoju w międzyrzędziach.
Jak wygląda zwalczanie powoju polnego w ziemniaku, jeśli chwast rośnie nisko przy redlinach?
Najczęściej decyduje technologia aplikacji: ilość cieczy, dobór kropli i penetracja w strefie przyglebowej. Jeśli ciecz trafia głównie w roślinę uprawną, a nie w liście powoju, skuteczność będzie ograniczona niezależnie od zastosowanego rozwiązania.
Czy „tani oprysk na powój polny” ma sens ekonomiczny?
Tylko wtedy, gdy nie oznacza oszczędności na parametrach zabiegu. Zaniżanie jakości aplikacji (pokrycie, ilość cieczy) często prowadzi do odrostu i konieczności korekty, co podnosi łączny koszt i zwiększa straty wynikające z konkurencji chwastu.
Co zrobić, gdy po zabiegu powój polny odrasta?
Należy ocenić, czy zabieg był wykonany w optymalnych warunkach i na odpowiedniej fazie chwastu oraz czy pokrycie liści było wystarczające. Jeśli okno rejestracyjne na korektę w danej uprawie jest dostępne, programowo rozważa się korektę z uwzględnieniem rotacji mechanizmu działania.
Czy odporność powoju polnego na herbicydy jest realnym problemem?
Ryzyko rośnie przy wieloletnim powtarzaniu tych samych mechanizmów działania i przy zabiegach o obniżonej skuteczności. W powoju polnym część „powrotów” to także regeneracja z organów podziemnych, dlatego wnioski o odporności należy opierać na obserwacji pól, jakości wykonania zabiegu i historii programu.
Jak rozpoznać, że zastosowany „dobry środek na powój polny” nie działa przez technologię zabiegu?
Typowe sygnały to mozaikowy efekt w obrębie pola, lepszy wynik tam, gdzie pokrycie było wyższe, oraz szybki odrost mimo braku stresu pogodowego. W takich sytuacjach najpierw koryguje się parametry oprysku (pokrycie, ilość cieczy, dobór rozpylaczy), zanim wyciągnie się wnioski o spadku wrażliwości chwastu.